kontakt

Płynie przez rzekę żółw, a na jego grzbiecie zwinął się jadowity wąż. Wąż myśli: "Ugryzę - zrzuci", Żółw myśli: "Zrzucę - ugryzie". Wypijmy zatem za nierozerwalną przyjaźń co znosi wszelkie przeciwności

Prasa o nas

Artykuł w "Przekroju"

"Król rozdzaje wszystko" Marek Bieńczyk
Na czym polega Gruzja w dziedzinie wina? Odpowiadam, by tak rzec, na własnej skórze. Gruzja w dziedzinie wina polega na rachunku dodatnim. To znaczy na tym, że wynosisz więcej, niż przynosisz. Ja z towarzyszką przynieśliśmy na przykład sztuk zero, wynieśliśmy sztuk trzy. Oczywiście, są też słynne gruzińskie toasty długie jak dzieje gruzińskiego winiarstwa, ponoć najstarszego na świecie. Są tradycyjne, niekiedy archaiczne metody produkcji wina; do jego starzenia używa się jeszcze, co prawda już rzadko, amfor zakopywanych w ziemi. Jest odwieczny zwyczaj wytwarzania niewzmacnianych spirytusem czerwonych win słodkich i półsłodkich, które praktycznie nie mają w świecie odpowiedników i wydają się kaszalotami czy innymi żółwiami z Galapagos, przywołującymi swym wyglądem prahistoryczne czasy.

 

Są dziesiątki lokalnych szczepów o trudnych do zapamiętania nazwach, zapisywanych w prastarym gruzińskim alfabecie i tylko niekiedy transkrybowanych na cyrylicę lub łacinę. Jest też morze nazw własnych wzgórz, dolin, siedlisk, które wyciekają z głowy jak z dziurawego bukłaka; dotąd udało mi się zapamiętać jedną, Tsinandali, a to tylko dzięki skojarzeniu z cyjankali, za które bardzo Króla przepraszam. Król to jedyny znany mi Gruzin; przydomek otrzymał od polskich przyjaciół. Oj, wiedzieli, co czynią. Zaprosił nas na kolację do swego skromnego podwarszawskiego domu. Zakazał cokolwiek przynosić. Było kilkanaście osób, Król wystawił stół, jakiego w moim rodzinnym mieście dawno nie widziałem, i otworzył parę win gruzińskich. świeże, pełne, lecz delikatne białe pochodziły przede wszystkim z odmiany Rkatsiteli, czerwone, jeszcze bardziej delikatne, z najlepszej gruzińskiej odmiany Saperavi. Z tej odmiany również wina półsłodkie, tym razem bardzo przyjemne, w swej klasie wręcz znakomite. Tym razem, gdyż przez długie lata rosyjskiej okupacji Gruzja była głównym dostarczycielem landrynkowych świństw na stoły całego imperium; jakość win była równie ważna co design w kabinach sputników.

 

Dopiero od niedawna winiarstwo gruzińskie zaczęło się modernizować, troszczyć o jakość, zerkać w portfele zachodnie, więc i nasze, robić wina pod smak wymoczków (więc i nas), którzy nie potrafią nawet opróżnić jednym haustem półtoralitrowego rogu, z jakiego pije się tradycyjnie wino w apogeum uczty. Król tradycyjnie potrafi, ale dopiero po tym, jak otworzy wszystkie butelki ze swej piwnicy. Kiedy skończyły się wina gruzińskie, wychynęły z czeluści wina argentyńskie, chilijskie, hiszpańskie; po gruzińskich smakowały nieco za ciężko i ospale. Wydawało się, że ten potok nigdy nie wyschnie, że w piwnicy Króla bije źródło, z którego wino wydostaje się na powierzchnię świata. Wreszcie i ono jednak zaczęło się wyczerpywać; ostatnie zachowane butelki Król rozdał gościom, a gdy wina zabrakło, ofiarował inne, whisky, koniaki. Towarzyszka, człowiek drobny, dostała litrowego single malta. Wyglądała z butlą w drobnych dłoniach jak Piszczyk (ten z filmu Munka) z pociskiem w dłoni, uginając się pod ciężarem, ledwo wsiadła do samochodu. Samochód ledwo dowiózł nas do domu, ledwo weszliśmy na górę i ledwo się obudziliśmy. Nazajutrz uzmysłowiliśmy sobie, że właściwie ledwo do tej pory żyliśmy. I że przy Gruzinach to ledwo lubimy wino. Za słabo, za cicho, przy Królu ledwie Dama i Walet...

 

"Przegląd gastronomiczny" listopad 2005

Kraina winem słynąca
Gruzja jest ojczyzną winiarstwa. To właśnie u podnóża Kaukazu pojawiły się pierwsze uprawne odmiany winorośli, o czym świadczą starożytne rękopisy i odkrycia archeologiczne. Tutejsze wina - do dziś wytwarzane zgodnie z tradycyjnymi, starogruzińskimi recepturami - wyróżniają się naturalnością niespotykaną nigdzie indziej na świecie. Najszlachetniejsze gruzińskie wina można od niedawna dostać również wPolsce, dzięki firmie Marani. Jest ona wyłącznym przedstawicielem wytwórni Telavi Wine Cellar - jednej z najstarszych i najlepszych w Gruzji. Telawska Piwnica Win (Telavi Wine Cellar) powstała w1915 r. wraz z pierwszymi winnicami założonymi we wsi Kondoli.

 

Po latach, w 1997 r. została całkowicie zmodernizowana i odrodziła się jako nowoczesne przedsiębiorstwo, hołdujące jednak narodowej, wielowiekowej spuściźnie winiarskiej. Ten mariaż nowoczesności z tradycją przyczynił się do ogromnego sukcesu wytwarzanych tu trunków. Winnice należące do Telavi Wine Cellar położone są w Kachetii - najbardziej znanym regionie winiarskim w Gruzji. Klimat i ukształtowanie powierzchni wyjątkowo sprzyjają uprawie winorośli na tych terenach. Ta historyczna, winna kraina obejmuje siedem mikroregionów o kontrolowanym nazewnictwie (odpowiednik Appellation d?Origine Controlee - AOC), gdzie dojrzewają najlepsze odmiany winogron. W trzech z nich znajdują się winnice Telavi Wine Cellar. Są to: Cynandali (Tsinandali) - dla białych win oraz Mukuzani i Kindzmarauli - dla czerwonych. Starannie wyselekcjonowane owoce przechodzą przez kolejne fazy winnej produkcji.

 

Firma dba o zachowanie najwyższej jakości na każdym etapie prac, począwszy od sadzonek, aż po rozlew wina do butelek. Na szczególną uwagę zasługuje stabilizacja win poprzez oziębienie do -4oC, nie zaś - jak w większości współczesnych wytwórni - przez dodanie substancji konserwujących. Zapewnia to całkowitą naturalność produktu i nieocenione walory smakowe. Dowodem wysokiej jakości polecanych win są opinie znawców, potwierdzone licznymi nagrodami na międzynarodowych wystawach i konkursach winiarskich. Telawi Wine Cellar nie osiada jednak na laurach - cały czas się rozwija, inwestuje w najnowocześniejszy sprzęt i zwiększa produkcję. W ciągu ostatnich siedmiu lat wzrosła ona z 300 000 butelek rocznie do 3 500 000. Spośród szerokiej gamy gruzińskich win, dojrzewających w telawskich piwnicach, firma Marani - przedstawiciel Telawi Wine Cellar w Polsce - wybrała kilka najbardziej dopasowanych do gustów naszych konsumentów. Warto zwrócić uwagę na ceny wybranych win - choć nie należą może do najniższych, są jednak bardzo konkurencyjne, biorąc pod uwagę wysoką jakość oferowanych trunków. Za sprawą firmy Marani na polski rynek trafiło 13 gruzińskich win: sześć z oznaczeniem AOC oraz siedem tzw. regionalnych. Są to wina wytrawne, półwytrwane i naturalnie półsłodkie; białe i czerwone. Charakterystyczną cechą gruzińskich specjałów jest przebijający się aromat dojrzałych leśnych owoców, dominujący zwłaszcza w czerwonych winach wytrawnych. Ceniona przez smakoszy jest też szczególna, naturalna słodycz trunków rodem zGruzji, w żaden sposób nie modyfikowana dodatkowymi substancjami. Niesamowitych wrażeń dostarcza degustacja gruzińskich win. W zapachu, smaku i kolorze można nieomal dostrzec i odczuć tysiące lat doskonalenia winiarskiej sztuki.

 

Gruzja to bez wątpienia kraj wina, gdzie ten szlachetny trunek otoczony jest szczególnym szacunkiem, a ucztowanie - to prawdziwa celebracja jedzenia i picia. Słynne kwieciste i starannie przemyślane toasty gruzińskie są tego najlepszym przykładem. Ale czyż tak znakomite wino nie zasługuje na należytą oprawę? Sprawdźmy, zaglądając do dobrze zaopatrzonej piwniczki firmy Marani. Oferowane wina dostępne są już w specjalistycznych sklepach winiarskich oraz kilku renomowanych warszawskich restauracjach. COCKTAIL BAR Kraina winem słynąca Gruzja jest ojczyzną winiarstwa. To właśnie u podnóża Kaukazu pojawiły się pierwsze uprawne odmiany winorośli, o czym świadczą starożytne rękopisy i odkrycia archeologiczne. Tutejsze wina - do dziś wytwarzane zgodnie z tradycyjnymi, starogruzińskimi recepturami - wyróżniają się naturalnością niespotykaną nigdzie indziej na świecie.